• Fantasy - Everybody Has One..

    Yoskine i po cellulicie!


    Mama używała, mama wie. Tak, zabrałam jej do recenzji jak to mówi "cudo na miarę XXI w.". Szczerze to się jej nie dziwię, ponieważ efekty są zauważalne, a mama wyraźnie zadowolona. Co prawda peeling nie zlikwidował całego cellulitu z którym boryka się moja mama lecz zmniejszył go na tyle, że stała się ona pewniejszą siebie kobietą a uśmiech po wypowiedzeniu słowa Yoskine nie znika do tej pory.Pełna nazwa-Yoskine Body Antycellulitowy Peeling do ciała. Peeling jest mocny, sama użyłam go raz i muszę przyznać że jest ostry. Posiada małe drobinki, które wręcz ścierają całą skórę stąd tez trzeba uważać by nie zedrzeć za mocno naskórka bo będą podrażnienia. Skóra po zastosowaniu jest miękka, elastyczna, jedwabista, czysta w odbiorze oraz gładka bez żadnych zgrubień. Mimo że po pierwszym użyciu nie widać efektów, czuć że skóra w miejscach użycia jest bardziej jędrna, pełna życia. Produkt przyjemnie pachnie, przez co aplikacja ciągnąć się może w nieskończoność ;) Jeżeli chodzi o wydajność jest całkiem ok, zwłaszcza że mama nie narzeka, a wręcz jest zadowolona że produktu jej praktycznie nie ubywa. Na początku trzeba się przyzwyczaić z konsystencją, ponieważ to peeling mocno ścierający, jest zbita, niby dobrze się rozprowadza lecz bez użycia grama wody staje się twardsza i robi nam za nieprzyjemny papier ścierny;/ Opakowanie jest całkiem fajne, solidne, lecz nakrętka brudzi się niemiłosiernie i czasem źle się dokręca tworząc szparki od tubki. Przy końcówce produktu na bank trzeba będzie rozcinać, tubka jest giętka i miękka, ale resztki wydobyć będzie trudno bez ingerencji nożyczek. Peeling używać 3 razy w tygodniu- nie za dużo nie za mało, a efekty widać po drugim tygodniu. Nie sądziłam że coś może jakkolwiek radzić sobie z cellulitem. Moja mama miała go w fazie średniej do dużej, teraz jak dla mnie jest niemalże niezauważalny. Stosowała produkt nie kłamiąc was chyba od listopada, więc różnica jest spora. Odsyłam was do zdjęć, także pytań w komentarzach:)





    Dodam jeszcze, że może cena nie jest zachęcająca, bo bodajże koło 60 zł( mogę się mylić) ale na pewno warte swojej ceny, a także tego jak działa i co nam daje:) 

    xoxoTwistFantasy


    7 komentarzy:

    1. Fajnie, że działa:) muszę w jakiś zainwestować ;P

      OdpowiedzUsuń
    2. Nie znam ale dobrze wiedzieć że istnieje coś co naprawdę działa ;)

      OdpowiedzUsuń
    3. Grek i Mika mieli, mieli- Twoja recenzja pokrywa się z ich opinią, co znaczy, że ten produkt jest na prawdę skuteczny, zresztą podobnie jak reszta asortymentu Yoskine.:)

      OdpowiedzUsuń
    4. kusząca recenzja... będę wiedziała po co sięgnąć w chwilach zwątpienia:)

      OdpowiedzUsuń
    5. Ja już nie wierzę w żadne antycellulitowe specyfiki ;/

      OdpowiedzUsuń

    Każdy ma fantazje, nie tylko jedną..A ja je przedstawiam w kosmetykach i perfumach. Sprawdź i powiedz mi o swojej...

     

    ARCHIVES

    SEARCH THE BLOG

    About Me

    Moje zdjęcie
    Patrycja vel Gabi. Perfumoholiczka. Dziewczyna z rocznika '92. Blog będzie tak jak i jego właścicielka-pokręcony!;) Lubię dzielić się z innymi tym co mam. Mam pomysł na życie i tego się trzymam, a co będzie dalej?Czas okaże....;>

    Cooperation

    About Me

    zBLOGowani.pl

    KLUB