• Fantasy - Everybody Has One..

    Eveline - tusz na moje potrzeby


    Moje rzęsy nie są idealne, więc ciężko w ogóle je pokazywać w akcji bo każdy może się przyczepić, że podoba mi się coś, co inni by z góry wykreślili. Prawda jest taka, że jak tusz robi coś dobrego a mianowicie podkreśla rzęsy których nie mam i które są proste jak druty to po części już go lubię i co nieco daje rade jak nie uczula. Tutaj testowałam tusz Eveline i bardzo mi on przypomina tę wersje zieloną, która na moich rzęsach spisywała się podobnie przez co ten przypadł mi do gustu.


    Ogólnie opakowanie jak w poprzedniku również mi się podoba.


    Sama szczoteczka mimo że nieco inna daje taki efekt jak ten zielony tusz (Volume coś? nie pamiętam) .


    Sprawia wrażenie takiego gellinera, ponieważ nie jest mokry ani też nie suchy. Szczoteczka nie nabiera tuszu jak szalona, także nie uwalimy się w trakcie nakładania. Nawet ciężko było pokazać wam jej napigmentowanie na ręku, gdyż trzeba było nabierać i nabierać;)


    Jest bardzo trwały, nie osypuje się ani nie kruszy. Bardzo ładnie przylega go rzęs i nie ma mowy by go zmyć samą wodą. Nie jest jakimś killerem który nie zejdzie wcale, ale jego przyczepność jest świetna. Ładnie podkreśla kolor rzęs.


    A tutaj bez, z i z dwoma warstwami tuszu - jak widać - odbija się na powiece, a to tylko dlatego, że mam krótkie rzęsy;/


    Rzęsy po nim są nadal sprężyste i miękkie. Nie schną na kamień i nie są sztywne jak druty. Co prawda ten efekt podkręcenia ma się krótko - nic nie podkręca moich rzęs tak jakbym chciała - to efekt jest znośny. Sprawdza się do codziennych makijaży i nie tylko. Wolę wersję mocniej wytuszowanych rzęs. Trochę je skleja, no ale u mnie każda maskara skleja bo mam niewiele rzęs.. 

    Tak czy owak, bardzo fajna, identyczny efekt nadaje ta w wersji zielonej. Nie drapie, przyjemnie się nakłada, także... sprawdźcie o ile efekt w jakimś stopniu przykuł waszą uwagę ;]


    8 komentarzy:

    1. Miałam go i bardzo nie lubiłam:/ U mnie robił grudki i ani nie wydłużał ani nie pogrubiał... Zdecydowanie najlepszy z tej marki jest tusz Volume Celebrities :))

      OdpowiedzUsuń
    2. Mam jego zieloną wersje i bardzo się polubiłyśmy :) pozdrawiam i jesli znajdziesz chwilke zapraszam do siebie :)

      OdpowiedzUsuń
    3. fajny efekt ale szczoteczka zdecydowanie nie dla mnie ;/

      OdpowiedzUsuń
    4. Efekt całkiem fajny. Mam inny tusz z Eveline i też nawet sobie radzi :)

      OdpowiedzUsuń
    5. lubie tusze z takimi szczoteczkami
      Pozdrawiam niedzielnie i zapraszam do mnie w odwiedziny :)

      OdpowiedzUsuń

    Każdy ma fantazje, nie tylko jedną..A ja je przedstawiam w kosmetykach i perfumach. Sprawdź i powiedz mi o swojej...

     

    About Me

    Moje zdjęcie
    Patrycja vel Gabi. Perfumoholiczka. Dziewczyna z rocznika '92. Blog będzie tak jak i jego właścicielka-pokręcony!;) Lubię dzielić się z innymi tym co mam. Mam pomysł na życie i tego się trzymam, a co będzie dalej?Czas okaże....;>

    Cooperation

    About Me

    zBLOGowani.pl

    KLUB