• Fantasy - Everybody Has One..

    Cosmabell Foot Peel


    Sprawdziłam, przetestowałam i mam już o nim opinie. Wiele osób zawsze się zastanawia nad produktami które nie kosztują mało czy one faktycznie są warte swojej ceny. Otóż tu są zdania podzielone, nie mniej jednak są perełki i o jednej dziś będzie.

    Do produktu byłam na początku nastawiona dość pozytywnie - czytałam trochę o nim by zgłębić wiedzę i zobaczyć efekty na innych. W sumie po samych opiniach czułam że i mi pomoże, gdyż w ostatnim okresie buty na wysokim obcasie często mi towarzyszyły tworząc odciski i zgrubienia na pięcie. Nic przyjemnego, kiedy stopa wydawała się ciężka i nie wyglądała za ciekawie. Kiedy trafiły owe skarpetki w moje ręce to od razu przeszłam do testów i szczerze, nie wiedziałam czy aby na pewno po 7 dniach będę mieć piękną skórę na stopach, czy też sama kuracja się wydłuży. Dla niecierpliwych może się nie sprawdzić, gdyż 7 dni to okres umowny - właśnie w tym dniu zaobserwowałam największe złuszczenie naskórka, które w sumie było taki prawie że etapem końcowym. Musiało minąć jeszcze parę dni aby skóra sama mogła zejść np z pięty, gdzie była ona grubsza. I jak etap się skończył to pochodziłam sobie ekstremalnie w butach by zobaczyć czy historia znów się powtórzy - czyli znów zaczną się robić zgrubienia, otóż nie i tutaj ogromny plus.
    Fajnie że produkt jest w kartoniku - uwielbiam takie.

    Ale przejdźmy etapami po kolei jak i co wyglądało w poszczególnych dniach. Etap początkowy zapewne nie przedstawi wam moich stóp w jakimś okropnym świetle, gdyż ciężko mi było uchwycić same zgrubienia i szorstką skórę. Mimo to, stopy nie były jakoś zjechane w sposób nie nadający się do wyjścia, jednak przeszkadzał mi ich wygląd.


    Kolejno przy nakładaniu samych skarpetek nie było żadnego problemu, w zestawie są jeszcze takie nalepki aby zwęzić rozmiar produktu by dopasował się do stopy i nie było luzu. W środku znajduje się dość dużo płynu, który zalatywał alkoholem. Trzeba pamiętać że stopy muszą być czyste i suche - ale o tym to chyba każdy wie, poza tym to widnieje na opakowaniu.
    Potem na nie założyłam skarpety - miały trzymać ciepło, także nie dziwcie się że założyłam wełniane, które wyglądają jak babcine. Świetnie się spisały bo były długie i dobrze przylegały, bez ucisku na stopę więc trzymanie ich przez bite 2 h nie było czymś nieznośnym. I tak czas trzymania waha się od 90 - 120 min - zależy jak kto woli. Ja miałam je na maksimum czasu, spłukałam preparat i stopy nie zmieniły się nic a nic, jedynie wyczuwałam od nich już wcześniej wspomniany alkohol. Ale to był dopiero początek ;)
    Mijały dni i nie dostrzegałam żadnej zmiany, aż do 4 dnia, kiedy to stopa zaczęła się już złuszczać - także moje niezadowolenie minęło. Na dole macie zdjęcia jak to wyglądało.
    Następnie 7 dzień - to już główny dzień kiedy widać że coś się stało. W tym dniu pozbyłam się dużej części skóry jak wąż;P Z racji tej, że z dnia na dzień jej ubywa, radzę nosić do spania zwykłe skarpetki, ponieważ to osypywanie się naskórka raczej nie jest mile widziane na pościeli. Podczas kąpieli także ubywa naszej powłoki, chociaż jak zauważyłam mniej niż podczas snu.
    Kiedy już moje stopy były jak nowo narodzone( po około 12 dniach ) sprawdziłam przez kilka najbliższych dni czy wrócą do stanu przed odrodzenia. Jest o dziwo baardzo dobrze, bo stopy nadal wyglądają dobrze, mimo że dawałam im wycisk i już dawno powinny się dorobić nowych odcisków i bolących miejsc. Skóra obecnie jest bardzo miękka i nie jest nawet kapkę szorstka. Podeszwa wygląda świetnie, a ciemniejsze miejsca na których miałam odciski zniknęły - a długo z nimi walczyłam i ten produkt mi pomógł.
    (tego się pozbyłam na rzecz gładkich stóp poniżej ;) )

    (to są stopy na dzień dzisiejszy, delikatnie widać takie mini skórki)

    Mogę powiedzieć tyle - polecam tym, którzy chcą mieć na lato ładne stópki (ahh to słowo ciągle się powtarza, ale cóż, musi! ). Jedynie czas trwania kuracji jest różny, u mnie był długi, ale warty wyczekiwania. Co prawda nie wyruszymy w drogę w sandałach z "poszarpanymi" nogami bo to wygląda nieestetycznie, ale jeśli mamy taką pogodę jak teraz, że póki co są deszcze, zawsze można wyjść w trampkach i nikt tego nie zauważy. Ja miałam idealny czas, bo nie byłam zmuszona do chodzenia w butach z odkrytymi palcami, choć nie powiem, gorąc i tak wykańczał;P Dla wytrwałych się nada! A cena? Nie jest wadą, a raz na jakiś czas wydać na coś co może przysporzyć uśmiechu na twarzy...czemu nie?

    Wypróbujcie! Zachęcam gorąco! ;)


    11 komentarzy:

    1. wooow! widziałam takie na gruponach... może w końcu się skuszę :P

      OdpowiedzUsuń
    2. Bardzo fajna sprawa :)
      Nie wiedziałam że coś takiego istnieje :)
      A efekt jak dla mnie super :)

      Buziaki
      xo xo xo xo xo



      OdpowiedzUsuń
    3. Wszędzie szukam skarpetek złuszczających, bo moje stopy są okropne, a z tego, co się naczytałam to są świetne i myślę, że to mój jedyny ratunek. Mogłabyś mi powiedzieć, gdzie je zdobyłaś? Przez internet czy może w stacjonarnym sklepie? Pozdrawiam ;-) lizajurkowska.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. ze współpracy z firmą :) ale możesz tutaj np https://cosmabell.pl/twoj-koszyk

        Usuń
    4. Wow, ale świetne efekty! Miałam, że zamówię sobie takie na wiosnę ale póki co jeszcze tego nie zrobiłam, może najpierw kupię te jakieś tańsze na próbę, widziałam na allegro. :)

      OdpowiedzUsuń
    5. efekt świetny,musze się rozejrzeć za tym produktem.

      OdpowiedzUsuń
    6. O fajnie zadziałało :D Mówiłam, że potrzeba czasu ;)

      OdpowiedzUsuń
    7. o takie coś to i mi by się przydało ;D fajna sprawa:)

      OdpowiedzUsuń
    8. Chyba w końcu czas to przetestować :)

      OdpowiedzUsuń
    9. Widziałam już gdzieś takie skarpetki, ale nie sądziłam, że jest to kwestia kilkudniowej kuracji. Chyba jestem zbyt niecierpliwa by zajmować się takimi rzeczami i okażę się okrutnym leniem i przed samymi wakacjami wybiorę się po prostu na pedicure ;)

      OdpowiedzUsuń
    10. Ja je stosowałam u moje stopy łuszczyły od 3 do jakoś 7-8 dnia :) Efekt utrzymywał się jakieś 2 miesiące :) ale trzeba jednak pamiętać o pumeksie :D Cena jest jaka jest, ale wydaj na pumeks, peelingi, albo idź do kosmetyczki na profesjonalny pedicure to zabulisz 2 razy więcej ;P ja teraz użyłam Magic Foot Peel :D i czekam na to łuszczenie ;)

      OdpowiedzUsuń

    Każdy ma fantazje, nie tylko jedną..A ja je przedstawiam w kosmetykach i perfumach. Sprawdź i powiedz mi o swojej...

     

    About Me

    Moje zdjęcie
    Patrycja vel Gabi. Perfumoholiczka. Dziewczyna z rocznika '92. Blog będzie tak jak i jego właścicielka-pokręcony!;) Lubię dzielić się z innymi tym co mam. Mam pomysł na życie i tego się trzymam, a co będzie dalej?Czas okaże....;>

    Cooperation

    About Me

    zBLOGowani.pl

    KLUB