Dziś jest szczególny dla mnie dzień, gdzie dokładnie 21 lat temu przyszłam na świat. Mama po dziś dzień opowiada, jak bardzo chciała mieć czwarte dziecko. Tak o to jestem! Oczywiście Ci co mnie znają, wiedzą że uwielbiam parzyste liczby. Stąd właśnie zamiłowanie do daty urodzenia. Przysłowiowe oczko nastało dość szybko i choć pamiętam czasy z podstawówki, teraz odczuwam delikatne starzenie się;P Prezenty i życzenia wciąż się rozchodzą, na dodatek właśnie dzisiaj spadł u mnie śnieg, przez co atmosfera zrobiła się bardziej przytulna, tak jak lubię;)
Czyż nie pięknie?:)
Wczoraj wyszedł cały stream wyczekiwanej przeze mnie płyty Britney Spears - Britney Jean. Słuchałam płyty i wczoraj i dziś i był to dla mnie wspaniały prezent, ponieważ moja cierpliwość nie lubi być wystawiana na próbę. Jeśli jesteście ciekawi całej płyty, zapraszam na iTunes, tam ją możecie ocenić:) Ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona!
Kolejno w mojej duszy w ten ważny dzień tli się ta o to piosenka, siostry Britney jaką jest Jamie Lynn Spears. Piękne brzmienie country także stało się pewnego rodzaju moim uzależnieniem jak i prezentem. Siostry Spears się zmówiły i mnie uradowały;P
EDIT: Tu macie oficjalny klip z dzisiejszego dnia!:)
A na deser, coś słodkiego, czym mnie uraczyli rodzice. Mój przysmak;)
Wszystko opatrzone mroźnymi kolorami - to co kocham, to co mnie uspokaja. Oby moje życzenia się spełniły! Trzymajcie się cieplutko kochani i dzięki że jesteście;*