Na wstępie - bardzo lubię ten peeling praktycznie za wszystko. Począwszy od tubki, która jest miękka i bezproblemowa, na samym efekcie kończąc. To taki mój cichy przyjaciel, do którego lubię się skłaniać jak coś mnie zawiedzie;)
Matowa i niepozornie mała tubka zawiera 75 ml produktu - gdzie na początku uważałam, że to stanowczo za mało i skończę ją w okresie kilku tygodni. Nie stosuję zaleceń producenta, odnośnie używania go 2-3 razy w tygodniu - robię to częściej, niekiedy codziennie. Sama formuła peelingu, który jest treściwy, skuteczny ale nie drażniący sprawdza się tutaj bez zarzutu. Przyjemnie zdziera, a co udało mi się sprawdzić, nawet kiedy miałam podrażnioną skórę i musiałam ją oczyścić nie narobił mi szkód.
Niezbyt podoba mi się zapach, niby morelowy, ale strasznie mdły - przy aplikacji mi to niestety niekiedy przeszkadza, ale z racji tej że on się nie utrzymuje po zmyciu, można przeboleć. Zawiera dużo drobin z łupinek orzecha, przez co na prawdę przyjemnie oczyszcza - wręcz idealny do masażu buzi:) Tutaj jedynie jest ciężej z tym zmyciem, bo ilekroć go zmywam, zawsze niepostrzeżenie łupinki zostają na twarzy i jak np nakładam podkład to je znajduję i muszę spłukać twarz raz jeszcze.
Nie wiem co myśleć o redukowaniu niedoskonałości - ja jakieś mam, jak każdy. Nie zrobił on efektu wow, po prostu był i tyle. Nie ma mowy o przesuszaniu - tu akurat stał się on moim bohaterem, bo po eksperymentach na twarzy miałam suche placki, a on sobie z nimi poradził bez ubytków na skórze. Czy go polecam? Jasne że tak, fajny kosmetyk za grosze. Mimo swoich niewielkich wad zostanie ze mną na dłużej, bo fajnie złuszcza i nie narobił mi niespodzianek, których bym nie chciała.
Plusy:
-wydajny
-super tubka umożliwiająca wydobycie właściwej ilości produktu
-przyjemne złuszczanie
-treściwa konsystencja
-ładna szata graficzna
-dobre oczyszczanie
-pojemność
-zatrzask na klik
Minusy:
-dziwny zapach - rzecz gustu
-długi skład
-brak eliminowania niedoskonałości