• Fantasy - Everybody Has One..

    Jak Douglas wybrnął z własnej pomyłki


    Hej. Zapewne każdy zna perfumerie Douglas, bo albo w nich pracuje czy też korzysta z ich usług i zakupuje tam kosmetyki. Pewnie Ci co ją znają wiedzą też, że firma posiada swój własny fb na którym organizuje konkursy oraz testy perfum i kosmetyków pielęgnacyjnych. I dziś właśnie chciałabym dla was przytoczyć pewną historię odnośnie jednego z ich konkursów.

    Podkreślam że słowa które się pojawią są moimi własnymi przemyśleniami, a także doświadczeniem jeżeli mówimy o kontakcie. 

    Konkurs obejmował wszystkich fanów strony na facebook, a nagrodą były perfumy Balmain o pojemności 60 ml. Dlaczego mówię o pojemności? Ponieważ ona jest głównym powodem danej sytuacji. Jako perfumoholiczka zagrałam, bo kto nie ryzykuje ten nie ma i jakoś mi się udało. Nieistotnym dla mnie był czas realizacji, kiedy dana nagroda do mnie dotrze, ponieważ wiedziałam, że się doczekam. Nieco zdziwiło mnie że paczkę dostarczył mi listonosz, a nie kurier, ponieważ firma w zgłoszeniu zbierała nr tel. To i tak nie najważniejsze. Kiedy odpakowałam przesyłkę, byłam podekscytowana ale... nieco zawiedziona, ponieważ zamiast 60 ml, dostałam 40ml. Ot tak zwykła pomyłka pomyślałam - i napisałam o tym do Douglasa w celu weryfikacji czy nie wdarł się błąd w przesyłce oraz czy wszystko jest ok. Nie dostałam odpowiedzi przez pewien czas i nie wiedziałam o co chodzi. Pewnie spytacie - czemu chciałaś się tego dowiedzieć? masz to się ciesz. Otóż, lubię kiedy firma przestrzega własnego regulaminu w którym jak byk jest poinformowanie co dostaniemy, zwłaszcza że dana pozycja 60 ml miała wyższy flakonik, który interesował mnie wizualnie. Potem jednak na tablicy dziewczyny również pisały, że mają ten sam problem co ja, więc zrobiło się trochę dziwnie, zwłaszcza że Douglas się nie odzywał. Jednak nadszedł moment kiedy zabrali głos i również odpisali mi na wiadomość. Firma poinformowała nas, że w zamian za to niedomówienie zrekompensują nam te "20 ml". W sumie na nic nie liczyłam, chciałam tylko słowa przepraszam czy wyjaśnienia - je także dostałam. Na początku byłam zła, że się nie odzywali, potem zaś mi przeszło po tym jak zainteresowali się naszą sytuacja. Ważnym było też to, że nagrody doszły jakoś na dzień kobiet - więc jeśli o tym mowa, to i tak dostałyśmy świetny prezent w odpowiednim czasie, jedynie z tą małą pomyłką. 

    Nikt nie wiedział co dostaniemy w zamian za ten błąd człowieka, który pisał regulamin i mógł się najzwyczajniej w świecie pomylić z ilościami ml - to da się wybaczyć. Poczekałyśmy trochę i wczoraj chyba większość dostała prezent w ramach rekompensaty. Kiedy miałam w rękach przesyłkę nadaną przez Douglas nie wiedziałam czego się spodziewać i kiedy rozpakowałam...to się ucieszyłam. Tak, nawet bardzo, o czym poinformowałam na stronie. Mianowicie każda z nas dostała złotą bransoletę Balmain i miniaturą Balmain Ivore (4,5 ml) . 

    Nie oczekiwałam nic konkretnego a dostałam coś, co ucieszyło oko i pozostało w klimacie Balmain. Jednak na tablicy pojawiły się komentarze, że produkt jest "not for sale" jeśli mówimy o bransolecie i nie ma wartości, ponieważ sam Douglas dostaje takie rzeczy za darmo i daje np do zakupów. No dobrze, ale każda z nas to dostała i nie liczy się wartość, a gest i to, że firma nie postawiła na randomowe coś co mogłoby nie zadowolić każdego. Postawiła na pozostanie w temacie danej firmy, by jakoś wszystko trzymało się kupy i dla mnie to jest ok. Poza tym dany produkt, skoro jest not for sale, to przecież żadna z nas by sobie na niego nie pozwoliła bo niby gdzie? Douglas mógł mieć na zwyciężczynie wysrane i nie dać nic, mógł nawet poskarżyć się na logistykę i zamknąć temat, bo każdemu się zdarza popełnić błąd. Zrobił coś dla nas, gdzie każdy ma prawo powiedzieć co o tym myśli, ale nas nie zostawił tak o, bez tłumaczenia się. Moim zdaniem zachował się fair, ale jak to w życiu bywa, każdemu zawsze coś nie będzie pasować - takie jest życie - więc jeśli ktoś dostał ten prezent i na niego narzeka, niech go odda komukolwiek i daję gwarancję że ktoś inny się ucieszy.

    Kolejno jest jeszcze druga strona medalu, a mianowicie tekst który dostałam od przypadkowej dziewczyny na fb:

    "GIFT. Not for sale". Perfumerie Douglas Polska jak pamiętam, około 100zł była zaniżona nagroda wg. regulaminu Balmain. Pracuje w Perfumerii, Wiem, co to "Gift-not for sale", ta "rekompensata" nic Was nie kosztowała ;-( czyli z premedytacją chcieliście te 30 nagród czyli 3 tys zaoszczędzić...Smutne. Panie nie do końca rozumieją - a Wy to wykorzystaliście i wykorzystujecie. Wiem dokładnie, ta miniaturka ma 4,5 ml, bransoleta jest ze zwykłego metalu. No przede wszystkim - to darmowe firmowe prezenty. Ja bym tej bransolety nigdzie nie nałożyła. Rekompensata - to zadośćuczynienie. Skoro jest bezpłatne-to nie rekompensuje 100 złotowego braku. Zaoszczędziliście i tyle. Wstyd. Ale cóż...tylko pracownicy Perfumerii są tego świadomi."

    Są tacy, którzy będą się kłócić o dane 100 zł - to dużo, ale przecież firma tego nie wypłaci, ani też nie da Bóg wie czego. Z drugiej strony to duża firma i patrząc z boku mogli by się inni spodziewać czegoś wartościowego, a nie produktu które są firmowe i z przyzwolenia. Uważam że co do tego będą podzielone zdania, bo każdy inaczej to odbierze, co jest zrozumiałe. Każda z nas by pewnie była bardziej zadowolona gdyby była możliwa wymiana flakonu z mniejszego na większy - bo samej 20 ml nie ma w sprzedaży. Czy w takim wypadku można czuć się pokrzywdzonym? Moim zdaniem nie, bo nie tylko wartości majątkowe są najważniejsze, a tutaj mówimy o wygranej a nie o kupnie, gdzie pieniądze zostały przeznaczone na coś innego. Mogą być roszczenia, nie mówię że nie i każdy ma do tego prawo..ale po co? Czasami kłócenie się na siłę o swoją racje jest zbyteczne, bo nie zawsze się z tym wygra, a także jest to żmudne. Jedna pomyłka i galimatias na całej linii. Czasami trzeba rozgraniczyć jakie zachowanie jest niesmaczne i go zaprzestać - tekst do pani która wysłała mi wiadomość prywatną. Dla mnie ta niespodzianka była i nadal jest miła - nie interesuje mnie skąd oni ją wzięli, ważne że mi się przyda. Mogli nie dać nic, o tym też trzeba pamiętać, a kłócenie się i wiercenie dziury wcale nie pomaga.

    Polecam wam post TEN gdzie Douglas sam mówi jak jest. I tu go popieram.

    Podsumowując, pojawił się błąd, został rozwiązany. Ja jestem zadowolona i nie mam wpływu na to co dostałam, zwłaszcza że sama niespodzianka sprawiła mi uśmiech na buzi. Miniaturki zbieram - jak to perfumoholiczka,a zapachu nie znam więc jak dla mnie plus. A co do tej "nieszczęsnej" bransolety - jest bardzo ładna i na pewno ją wykorzystam;>

    I nie, nie wchodzę w dupie firmie Douglas, żeby potem mieć lepiej w konkursach. Piszę jak jest, a to akurat MOJE ZDANIE.

    A sprawcami zamieszania byli... ;)





    Ja i tak dziękuję Douglasowi.
    Podzielcie się przemyśleniami!:)


     

    POPULAR

    Powered By Blogger

    SEARCH THE BLOG

    Follow

    Translate

    Polecany post

    HR czyli zasoby ludzkie oraz rekrutacja do pracy - słówka #japan

    Niedziela może nie rozpieszcza nas pogodą - wszędzie deszcze. Aby odgonić nieco szarugę za oknem, polecam gorącą herbatę oraz ten wpis.  ...

    About Me

    zBLOGowani.pl