Skład i słowa producenta ukryte są tutaj:
Może zacznę od minusów.Nie podoba mi się zapach,fakt,jest on miły lecz za bardzo przypomina mi resztę tego typu kosmetyków dostępnych na rynku.Mam włosy suche,więc wszelakiego rodzaju nawilżenie jest wskazane-tego tu nie ma,a zamiast tego kosmyki,a w sumie końcówki są przetłuszczone i nijak mi się układają.W ciepłych pomieszczeniach wręcz się prostują i mam wrażenie że wyglądam jak mokra kwoka;P Dałam temu produktowi pod tym względem kilka szans,lecz zawsze efekt był ten sam.I to tyle jeśli chodzi o psikusy.
Co mi się podoba?Opakowanie-jest proste bez udziwnień,wydaję się mocne,a samo zamknięcie nie jest tandetne.Nie rozlewa się z niego,zatyczka nie pękła mimo że jak to ja,wciąż mi spadała.Z racji tej,że teraz z niego korzystam rzadziej wydajność jest przyzwoita,została mi połowa.Konsystencja jest średnia,jak na mleczko przystało,nie gęsta jak masło,nie rzadka jak woda.Porównałabym ją do szamponu np Pantene.Włosy są miękkie i elastyczne,miłe w dotyku.Pięknie się błyszczą i wyglądają na zdrowe(lecz u mnie to trwa około godziny po zastosowaniu).Nie elektryzują się,ani nie puszą-ostatnio nie mam z tym problemów więc wobec tego jestem neutralna.Włosy po prostowaniu nie są "spalone"-tzn. nie widać po nich że się rozdwajają,odstają. Termoochrona jest,to mogę zapewnić.
Czy kupię kiedyś?Zależy.Mam mieszane uczucia,ponieważ efekt lekko zmoczonych włosów niechcących się ułożyć trochę mnie zniechęca.Teraz mamy jesień,pogoda nieubłagana i ten look na mojej głowie wygląda hmm nie ciekawie.Musiałabym się porządnie zastanowić,bo z jednej strony jest ok,z drugiej pasma są dziwne w odbiorze.Ogólna ocena w skali 6-cio stopniowej to 4-.
Jeszcze wrzucam foto jak wygląda owy zainteresowany;P
xoxoTwistFantasy