Kolejnym produktem który zawojował moje serce, a miał podobne właściwości co do Rimmela, był podkład z Avonu. Mianowicie Avon PerfectWear- jedyny taki podkład który był w odcieniach pasujących do bladziochów, krycie miał fenomenalne niczym cover oraz delikatny zapach. Bum, już go nie ma, jedynie można go kupić w necie lecz jego przydatność pewnie będzie mieć kilka miesięcy jak nie krócej... Też pytam, po co to komu? Miałam wiele znajomych, bratową którzy byli zachwycenie produktem gdyż spełniał ich oczekiwania. Firma nagle go usunęła..nie wiem czy to nie debilizm.. ale inaczej nie umiem tego sklasyfikować. Kiedy coś jest dobre trzeba to usunąć dać coś co jest lipne i się nie sprzedaje <brawo>
Odżywki z Isany nie trzeba nikomu przedstawiać. Również dobra, również zachwyciła nie jednego i co? Też nie ma. Co z tego, że ratowała włosy nie jednej z nas, co z tego że była jedyna w swoim rodzaju, skoro można ja trwale usunąć. Czyż to nie "inteligentne"?
Z avonu produkty PlanetSpa- wiele osób je uwielbia, lecz kilka egzemplarzy nie jest dostępne nigdzie indziej niż w necie za czasami zbyt wygórowana cenę...
Teraz już bez zdjęć- wiecie że istnieją wersje limitowane wielu produktów? Rozumiem, że nakład jest bardzo mały, ale wiele firm często zgadza się takie limitki wcielić do sprzedaży rynkowej na stałe. Często się właśnie zdarza, że do sprzedaży takiej trafiają bardzo przeciętne kosmetyki, a te lepsze są że tak powiem dla wybranych. Czasami wkurza mnie, że coś jest pewnego rodzaju edycją, a zdobycie produktu wiąże się z cudem, ale taki już los. Po co tylko dawać takie znikome wersje, jeśli się spodobają czasami nie ma szans na to by producenci wprowadzili coś na stałe. Jeżeli chodzi o perfumy to tak samo, wiem że można je potem dostać na allegro, ebay czy od pojedynczych jednostek. Ale kolorówka czy pielęgnacja nie mają wiekowej daty przydatności i kupując coś musimy się liczyć z tym, że potem możemy już nie mieć takiego rarytasu;(
Takich produktów jest mnóstwo, można by pisać eseje czego nie ma, czego brakuje. Nigdy nie pojmę polityki producentów, którzy dają coś a potem zabierają. Zwłaszcza jeżeli produkt sprawuje się znakomicie.. nie mam pytań. Jak dalej tak będzie to zostaniemy z wielkim niczym, bo to co dobre odejdzie bezpowrotnie..
xoxoTwistFantasy