W ramach współpracy z Pierre Rene otrzymałam m.in błyszczyk w kolorze, który na początku był dla mnie dnem. Nie moja tonacja, w ogóle nie chciałam go testować, lecz się przemogłam i dobrze bo było warto. Kosmetyk jest szczelnie zamknięty, a całość wygląda dość elegancko, prosto. Po otworzeniu nasze pole węchowe doznaje mega przyjemności, a to dlatego, że zapach jest słodki, kojarzy mi się z mambą truskawkową i przez to za każdym razem robię się głodna;P Dla mnie jest to zaletą gdyż nie lubię chemicznych zapachów, które robią rewolucje w moim żołądku powodując nudności. Ten zaś jest inny, co prawda nie dostaniemy takiego smaku naszej kochanej mamby, lecz on nie przeszkadza, taki błyszczykowy jest, znośny. Konsystencja jest gęsta, przyjemna w użyciu. Nie skleja warg, lecz włosy na wietrze na bank będą na niego lecieć;D Nie osadza się w kącikach, nie wysusza, muszę przyznać że się dobrze sprawuje. Na ustach pozostawia swój ślad, taki słodki nudziak. Trwałość jest taka sobie, po jedzeniu już go nie ma, co mi nie przeszkadza. Bardzo ładnie podkreśla usta, dla mnie to taki zdrowy look. Taki ciepły, przyzwoity, zachęcający np do całusów;> Nie wiem dlaczego, ale aplikator jest dla mnie taki nijaki. Niby dobrze nakłada produkt, ale nie lubię takich łopat więc powiedzmy że jestem na tym gruncie obojętna. Jest wydajny, starczy mi przy codziennym stosowaniu na kilka miesięcy. Czy ma jakieś wady? Bo tak mówię jaki on fajny,a może jednak coś jest? Ślady palców na korku mnie strasznie wkurzają, widać odciski jak na miejscu zbrodni. W torebce się nie otwiera, nawet nie rysuje, więc nie mam się do czego przyczepiać. Nada się on dla kobiety w każdym wieku i o każdym typie urody, bo nie tłumi całego look'u. A teraz by nie nudzić kilka zdjątek.
Uwaga: mam ospę stąd wokół ust i na dłoniach mam białe ślady z maści-nie przeraźcie się.
I jak wam się podoba?;)
............................................................
Na fb Biodermy był konkurs w którym do wygrania był zestaw Sebium-bardzo mi był on potrzebny, więc mając banie pełną pomysłów spróbowałam...i się udało. Dziś dostałam przesyłkę i miło mnie zaskoczyła tym, że doszła cała, bo zawsze mi opakowania od kuriera się jakoś wyginały.
Będzie co testować, zwłaszcza że bardzo chciałam te produkty:)
A u was jak?
xoxoTwistFantasy