• Fantasy - Everybody Has One..

    MIYO - tandetna szminka..


    Dawno nie pokazywałam niczego na ustach, więc czas to zmienić. Chcę was przestrzec przed egzemplarzem jaki posiada owa firma, a który robi więcej szkody niż pożytku.
    Kiedy był duży szał na nude wargi, także chciałam spróbować i od razu się zniechęciłam. Mimo że opakowanie mi się podoba, to chyba tylko na tym plusy się kończą.
    A jeśli chodzi o kolor to nijak się on ma do nude. Dla mnie jest to po prostu zaprawa murarska wymieszana z cegłami... bardziej mu do kitu niż do innego skojarzenia.
    Nie dało się go lepiej uchwycić, ale jest bardzo nienaturalny. Trupi, brzydki i mega tanio wyglądający..
    Na ustach wygląda jak mieszanka jakiejś zawiesiny w okropnym kolorze z jakimś smarowidłem o konsystencji pasty do butów. Odznacza się od pierwszego posmarowania. Istny kolor tępej solary z tych głupich komedii. Wygląda się w niej tak fatalnie, że jedynie jej miejsce to kosz z funkcją niszczenia. Robi plamy, wysusza usta i jest przyjacielem zajadów, robi je w ekspresowym tempie.. Ja nie wiem jak można takie coś wypuścić na rynek.. Dla mnie to koszmar i choć na zdjęciach może się okazać nawet znośna, to na żywo daje słowo, że każda dziewczyna czułaby się jak jakiś przygłup..

    Więc pomadko, WON z mojego domu!:D

     

    POPULAR

    Powered By Blogger

    SEARCH THE BLOG

    Wikipedia

    Wyniki wyszukiwania

    FACEBOOK

    ARCHIVES

    Follow

    Translate

    Polecany post

    HR czyli zasoby ludzkie oraz rekrutacja do pracy - słówka #japan

    Niedziela może nie rozpieszcza nas pogodą - wszędzie deszcze. Aby odgonić nieco szarugę za oknem, polecam gorącą herbatę oraz ten wpis.  ...

    About Me

    zBLOGowani.pl