A jeśli chodzi o kolor to nijak się on ma do nude. Dla mnie jest to po prostu zaprawa murarska wymieszana z cegłami... bardziej mu do kitu niż do innego skojarzenia.
Nie dało się go lepiej uchwycić, ale jest bardzo nienaturalny. Trupi, brzydki i mega tanio wyglądający..
Na ustach wygląda jak mieszanka jakiejś zawiesiny w okropnym kolorze z jakimś smarowidłem o konsystencji pasty do butów. Odznacza się od pierwszego posmarowania. Istny kolor tępej solary z tych głupich komedii. Wygląda się w niej tak fatalnie, że jedynie jej miejsce to kosz z funkcją niszczenia. Robi plamy, wysusza usta i jest przyjacielem zajadów, robi je w ekspresowym tempie.. Ja nie wiem jak można takie coś wypuścić na rynek.. Dla mnie to koszmar i choć na zdjęciach może się okazać nawet znośna, to na żywo daje słowo, że każda dziewczyna czułaby się jak jakiś przygłup..
Więc pomadko, WON z mojego domu!:D