Na pierwszy rzut oka,jestem na tak!Z racji tej,ze nie lubię się babrać i potem mieć problem ze zmyciem produktu,już ten kosmetyk nie wywierał takiego wrażenia jak początku.Cienie dzielą się plastikowa przegródką,gdzie po jednej mamy zieleń,a po drugiej mocny błękit.Kolory wydają się mocno napigmentowane i pierwsza myśl u mnie była taka-wreszcie produkt,który nie będzie potrzebował bazy,a kolor będzie głęboki.Niestety było inaczej nad czym ubolewam bo nijak mi te cienie pasują.
Jak widać wszystko jest ok,ale to tylko pozory,ponieważ cienie nie dość że ciężko wyciągnąć,to z racji tej że są wodoodporne ciężko zmyć.Z jednej strony fajnie,że zostają na powiece i nic ich nie ruszy po całym dniu,lecz w momencie demakijażu można się nieźle wkurzyć.Produkt ma tendencje do rolowania się,zastygania nie tam gdzie trzeba,a także do prześwitów.Nie ważne jakby go nałożyła prześwituje niemiłosiernie i jeżeli go nałożymy na powiekę nie równo,to wychodzi tragedia jakich mało.Nie pomaga nałożenie na niego sypkiego cienia,ponieważ nie przywiera a się osypuje-gorzej niż ze suchej powieki.Konsystencja niby jest jak mus,ale dla mnie to tylko kremowy cień,który tępo się nakłada.Jest bezzapachowy,nie uczula.Ma niewiele zalet,ale o nich też wspomnę.Mianowicie jest wydajny-jeśli chcemy delikatny efekt,wręcz muśnięcia kolorem.Nie zostawia na powiece śladów,tzn po zmyciu o ile już nam się uda nie robi takiego przebarwienia.I to by było tyle jeżeli chodzi o plusy.To nie jest produkt dla mnie.Na zdjęciu chyba widać jak produkt przy ściance pęka,co dla mnie jest dziwne,bo nie stoi u mnie ani otwarty ani też jakoś bardzo długo by się rozwarstwiać.jakbym miała go do czegoś porównać to jest taka rzecz.Kojarzycie lalki dla dziewczynek te do makijażu?One mają czasami dołączone cienie do powiek,ale nie te sypkie,lecz te maziste.Dokładnie ten sam efekt,bo moja bratanica je ma i wygląda to identycznie.Dość tani efekt,nie zadowala mnie wcale.Nie wiem,może to dobry produkt,a ja dostałam felerny egzemplarz?A kolory wyglądają tak:
Chyba nie widać jak na skórze odznacza się płatami produktu.To nie szczyt marzeń.Konsystencja nie jest tłusta,tzn wydaje się na placu potem robi się sucha nijaka,a ja z racji że mam tłuste powieki to ten produkt wyglądał na tłusty,lecz był własnie taki dziwny.Nie polecam oddam mojej małej modnisi bo się na niego czai już długo;p No i koniec wywodu,nie ma co tu się rozwodzić,produkt na nie.Wolę te co działają,a nie które są trudne do okiełznania i do nazwania.
Znacie je wgl?
xoxoTwistFantasy