czyli:
- lakier do paznokci Rich Color o numerach 06 oraz 10
- pomadka nawilżająca numer 127
- maskara do rzęs Sexy Black
-róż do policzków numer 08
- metaliczny eyeliner numer 15
- lakiery do paznokci Miss Selene o numerach 235, 236 ,237 i 241
Następna paczuszką jest zestawik 4 dowolnie wybranych kosmetyków MIYO-to już z konkursu na fb firmy.Skoro mogłam wybrać to co chcę...to nie dziw,że wybrałam akurat to:
czyli:
3 paletki cieni OMG Trio Eyeshadows nr 1 nr 2 nr 3
cień OMG Eyeshadow nr 20
Trzecią niespodzianką była główna wygrana na portalu Pomaderia.Bardzo mi się spodobała,bo kocham aloes,a sama nagroda wygląda tak:
czyli:
100% ALOESOWY KREM NA NOC I GLICERYNOWE MYDEŁKO ALOESOWE
oraz cień Loreal HIP 207
Ostatnią przesyłką,mianowicie kurierską przyszło coś,co mnie zwaliło z nóg.Już tłumaczę.Pamiętacie ta akcję na fb,gdzie na profilu firmy Maybelline można było zgarnąć błyszczyk?To było kilka miesięcy temu,jak jeszcze był okres wakacyjny.Udało mi się wtedy wygrać,lecz radość minęła szybko,kiedy moje czekanie na nagrodę przerodziło się w kilka miesięcy próśb wytłumaczenia,czemu nie dotarła przesyłka.Owszem dostałam,lecz jak mnie zapewniali-wysłali pocztą...BZDURA.Co tu robił kurier z dpd?Wysłali ostatecznie,nie mój kolor,a sam produkt jest porysowany.Odpowiedzi z ich strony były tak infantylne,że czytając je miałam wrażenie,że gadam z dzieckiem,a nie osobą,która może powiedzieć coś mądrego.Powiem wam jedno,ta firma jest niekompetentna,nie tylko ja czekałam,są w kolejce inni.Możliwe,że teraz mi powiecie,że to wina przewoźnika.Hmm nie zgodzę się,bo czemu tyle osób czekało,nie ja jedna?Straciłam szacunek do Maybelline-ma bardzo niszowe produkty,a to że napsuli mi nerwy to swoją drogą.Jak ktoś ich lubi to dobrze,jeśli nie to możemy sobie podać ręce-dla mnie oni nie istnieją.Ja nigdy,przenigdy nie przyjmę,ani też nie kupię nic od nich,stracili klientkę.A o to jak się przedstawia główny zainteresowany:
I to by było na tyle,jeśli chodzi o moje uciechy.Czy u was też był miły pan/pani z jakąś paczuszką?:)
xoxoTwistFantasy